Dec 31, 2008, post by Janusz Adamski

Afryka… miejsce niezwykłe. Kontynent kontrastów, dzikiej przyrody, przestrzeni. Kontynent, na którym każdy z nas był już wcześniej. Jednak podróż, w którą ruszyliśmy, będzie inna od poprzednich…    

Jan 15, 2009, post by Przemek Kruszynski

Hurra! Wyjechaliśmy. Wprawdzie z piętnastodniowym opóźnieniem związanym ze zmianami klimatycznymi w rejonie Polinezji Francuskiej i atolu Murrora, ale teraz nic nas już nie zatrzyma. Start zgodnie ze słowiańska tradycją odbył się 01.01.2009 o godz. 00:01 z bazy w Rościsławicach. Tuż przed Jędrzychowicami ogarnęła nas senność, lecz hart ducha powstrzymał przed biwakiem. Ten stan trwał dalej […]

Jan 28, 2009, post by Janusz Adamski

Za nami 10 dni przygody. Za plecami zostawiamy Europę, Maroko, Saharę Zachodnią i Mauretanię. Docieramy do Senegalu. Noc na plaży, rano pierwsze poważne porządki w aucie.  Wypakowany ekwipunek prezentuje się okazale, a jego ilość jest naprawdę imponująca. Niestety plaża jest brudna. Nie nastraja do kąpieli i odpoczynku. Myślę, że to bliskość stolicy, ponieważ plaże dalej […]

Feb 01, 2009, post by Janusz Adamski

23 stycznia. Zgodnie z zapowiedzią ruszamy po południu. Trzy wojskowe Toyoty, każda z ciężkim karabinem maszynowym i granatnikiem. Dwie z przodu i jedna z tyłu. Oficer sprawnie wyznacza każdemu miejsce w kolumnie. Jedziemy na początku, jako drugie auto, potem kilka osobówek i cztery autobusy. Pomimo, iż droga nie jest najlepsza, pędzimy 90km/h. Po czterech długich […]

Feb 01, 2009, post by Janusz Adamski

L u d z i e Kobiety Afryki.  Pracują w polu, wychowują dzieci, zajmują się prowadzeniem domu i handlem na straganach. Pomimo tych wszystkich obowiązków są niezwykle pogodne oraz przepięknie ubrane. Co zaskakuje, każdy strój jest bezbłędnie skomponowany kolorystycznie, zawsze czysty i schludny. Do tego ruch, trudny do opisania, na równi zmysłowy i powściągliwy.  Na […]

Feb 04, 2009, post by Janusz Adamski

29 stycznia. Przekraczamy granicę z Kamerunem. Przejście graniczne w Ndjamena to zupełnie nieuporządkowana i działającą wbrew wszelkiej logice substancja. Masa pojazdów próbuje z determinacją przecisnąć się w stronę jedno jezdniowego mostu granicznego. Ruch jest wahadłowy. Czekamy na znak od żołnierza sterującego przejazdem. Po obu stronach auta, wzbijając chmurę duszących spalin, w napięciu czeka kilkudziesięciu motocyklistów. […]

Feb 20, 2009, post by Janusz Adamski

08 lutego. Budzimy się zlani potem i niewyspani. Wyjątkowo ciężka noc. Przemek miał sen, który wymownie oddaje klimat ostatniego dnia… Grzęźniemy w błocie i żeby się sprawniej wydostać, podkładamy krokodyla pod podnośnik : ) Pijemy poranną kawę z naszą gospodynią i wsiadamy do auta. Kolejne kongijskie wioski. Przed każdym domem nienagannie wysprzątane podwórko. Jakby ktoś […]

Feb 25, 2009, post by Janusz Adamski

17 lutego. O ósmej dostajemy paszporty. Jeszcze tylko celnicy i droga wolna. Na wejściu celnik prosi o butelkę wody. Niestety mamy ostatnie trzy, więc próbujemy wyłgać się z podarunku. Uśmiecha się i mówi: “jak nie będzie wody… to Luandy (stolica Angoli) też nie będzie”. Robi to sympatycznie i bez zażenowania. Zamiast wody dostaje ciastka i jest […]

Mar 01, 2009, post by Janusz Adamski

21 lutego. Śpimy na przejściu, więc rano jako pierwsi stajemy przed bramą. Odprawa po stronie Angoli przebiega bardzo szybko. Drobny zgrzyt następuje u Namibijczyków. Zdecydowanie żądają adresu pobytu (a skąd my to mamy wiedzieć!!!). W końcu zniecierpliwiony proszę o książkę telefoniczną i wpisuję pierwszy z brzegu hotel w Windhoek. Jeszcze tylko 160 N$ (20$) za samochodową odprawę […]

Mar 10, 2009, post by Janusz Adamski

27 lutego. Dzisiaj czternaste urodziny Basi.   Rano sprawnie przekraczamy granicę RPA. Dostajemy darmowe wklejki wizowe w paszporty oraz obiegówkę, która prowadzi nas sprawnie od jednych drzwi do drugich. Po dziesięciu minutach wrzucamy kartkę do białej skrzynki wiszącej na ścianie. I tyle : ) Wróć! Zapomniałem o niemiłym akcencie. W jednym w pokoi stała duża […]